poniedziałek, 21 lutego 2022

Bob Marley: Jak został zabity


Jak działa system : CIA Black Ops 
Infiltratorzy CIA dostarczają prezent z niespodzianką do domu Boba Marleya 

Blog już nie istnieje ale artykuł jest w archiwum.

https://freemanunchained.blogspot.com/2013/05/bob-marley-how-he-was-killed-how-system.html?m=1

Historia autorstwa Alexa Constantine'a
Zdjęcia Davida Burnetta
Poniższy  artykuł  pierwotnie ukazał się w wydaniu magazynu  HIGH TIMES z lutego 2002 r.
Marley znał musztrę – na Jamajce, u szczytu swoich sukcesów, kiedy muzyka i polityka były jeszcze jednym, zanim mgła cenzury ogarnęła wyspę, stare rany otworzyła fala destabilizacji polityki. W lokalnej, regionalnej i międzynarodowej prasie pojawiły się artykuły pomniejszające dorobek quasi-socjalistycznego rządu Jamajki za premiera Michaela Manleya. Pod koniec lat 70. wyspa została zalana tanią bronią, heroiną, kokainą, prawicową propagandą, rządami szwadronów śmierci i, jak opisał to trzy lata później premier Grenady Maurice Bishop, „zgubnymi próbami [zniszczenia] gospodarki przez CIA ”.
„Destabilizacja”, powiedział Bishopowi powstającej partii New Jewel Party, „to nazwa, którą nadano ostatnio opracowanej metodzie kontrolowania i wykorzystywania życia i zasobów kraju i jego mieszkańców przez większy i potężniejszy kraj poprzez zastraszanie, zastraszanie i przemoc. ”
W odpowiedzi na faszystowskie machinacje CIA, Marley utkał swoje teksty w rewolucyjny krucyfiks, aby odeprzeć atak „wampirów” z płaszczem i sztyletem napadających na wyspę. Czerwiec 1976: ówczesny gubernator generalny Florizel Glasspole wprowadził na Jamajkę stan wojenny, aby powstrzymać krwawą przemoc przedwyborczą. Partia Narodowa premiera Manleya poprosiła Wailers o zagranie na koncercie Smile Jamaica w grudniu. Pomimo rosnącego chaosu politycznego Marley zgodził się wystąpić.
Pod koniec listopada szwadron śmierci wślizgnął się pod bramę domu Marleya przy Hope Road w Kingston. Jak opowiada biograf Timothy White, około godziny 21:00 „męt cichej tropikalnej nocy został przerwany przez dziwny dźwięk, który nie przypominał petardy”. Marley był w kuchni na tyłach domu i jadł grejpfruta, kiedy usłyszał serie automatycznych wystrzałów. Don Taylor, menadżer Marleya, rozmawiał z muzykiem, kiedy kule przeszyły mu tył nóg. Mężczyźni „zasypywali dom ogniem z karabinów i pistoletów, wybijali okna i odpryskiwali tynk i stolarkę na pierwszym piętrze”. Rita Marley próbuje uciec z dziećmi i reporterem Jamaica  Daily News, został zastrzelony przez jednego z mężczyzn na podwórku. Kula trafiła ją w głowę, podnosząc ją z nóg, gdy wbiła się między skórę głowy a czaszkę.
Tymczasem mężczyzna z karabinem automatycznym wpadł przez tylne drzwi spiżarni, przepychając się obok uciekającego Seeco Pattersona, perkusisty Wailersów, by wycelować poza Don Taylora w Boba Marleya. Rewolwerowiec oddał osiem strzałów. Jedna kula trafiła w ladę, druga wbiła się w sufit, a pięć wbiło się w Taylora. Upadł, ale pozostał przytomny, z czterema kulami w nogach i jednym u podstawy kręgosłupa. Ostatni strzał przeciął pierś Marleya poniżej jego serca i wwiercił się głęboko w jego ramię.
Przetrwanie piosenkarza reggae i całej jego świty wydawało się być dziełem Rasty. „Siła ognia, którą ci faceci najwyraźniej przynieśli ze sobą, była ogromna” — wspomina publicysta Wailers, Jeff Walker. „Wszędzie były dziury po kulach. W kuchni, łazience, salonie, podłogach, sufitach, drzwiach i na zewnątrz.”
Od tego czasu panuje powszechne przekonanie, że CIA zaaranżowała uderzenie na Hope Road. Neville Garrick, wtajemniczony w Marley i były dyrektor artystyczny Jamaican  Daily News , miał film o „podejrzanych postaciach” czających się w pobliżu domu przed zamachem. W dniu strzelaniny zrobił kilka zdjęć Marleya stojącego obok volkswagena w sadzawce w cieniu drzewa mango. Nieznajomi w tle denerwowali Marleya; powiedział Garrickowi, że wygląda na to, że „przeszukują” posiadłość. Jednak na odciskach ich rysy były zbyt rozmazane przez cień, aby je dostrzec. Po koncercie Garrick zabrał zdjęcia i odbitki do Nassau. Niestety, podczas gdy Wailers i załoga przygotowywali się do wejścia na pokład samolotu do Londynu, odkrył, że film został skradziony.
Wiele akt CIA dotyczących Boba Marleya pozostaje tajnych do dnia dzisiejszego. Jednak 5 grudnia 1976 r., tydzień po ataku na Hope Road, Wailers, pomimo ran, pojawili się na festiwalu Smile Jamaica, aby wykonać jeden długi, wyzywający hymn wściekłości skierowany do CIA – „Wojna” – sugerując Własny stosunek Wailers do „Wampirów” z Langley:

"Dopóki niegodziwe i nieszczęśliwe reżimy
które teraz trzymają naszych braci
w Angoli, w Mozambiku,
w RPA
w niewoli podludzkiej
nie zostaną obalone,
Całkowicie zniszczone,
Wszędzie jest wojna…"

Tylko garstka najbardziej zaufanych towarzyszy Marleya wiedziała o miejscu pobytu zespołu przed festiwalem. Jednak członek ekipy filmowej, a przynajmniej tak twierdził – podobno nie miał kamery – zdołał przebrnąć przez uzbrojonych w maczety Rasta i wejść do obozowiska Hope Road: niejaki Carl Colby, syn nieżyjącego już dyrektora CIA Williama Colby'ego.

Podczas przygotowań do koncertu zespół otrzymał, jak twierdzi świadek w enklawie, prezent – ​​parę butów dla Boba Marleya. Były operator filmowy z Los Angeles, Lee Lew-Lee [jego pracę kamery można zobaczyć w nagrodzonym Oscarem filmie dokumentalnym  The Panama Deception ], był bliskim przyjacielem członków grupy Wailers i wierzy, że raka Marleya można przypisać do butów: wbił stopę i powiedział: „Ow!” Przyjaciel tam wszedł… powiedział: „Chodźmy [wsiadajmy] do bagażnika i wyciągnął kawałek miedzianego drutu – był osadzony w bagażniku”.
Czy drut został potraktowany chemicznie rakotwórczą toksyną? Pojawienie się Colby'ego w posiadłości Marleya było z pewnością prowokacyjne. [Tak samo było z kolejną rolą Colby'ego w upadku innej czarnej ikony kultury, OJ Simpsona, prawie 20 lat później. Na wstępnym przesłuchaniu Simpsona w 1995 roku Colby – który mieszkał obok Nicole Simpson na Gretna Green Way w Brentwood, milę od jej rezydencji na Bundy – i jego żona stanęli na stanowisku, aby zeznawać w sprawie oskarżenia, które był nękany przez byłego męża Nicole. i groził jej. Zeznanie Colby'ego odegrało kluczową rolę w formalnym oskarżeniu przeciwko Simpsonowi o morderstwo i fiasku transmitowanym przez telewizję, znanym jako „Proces stulecia”.]
Siedemnaście lat po ataku na Hope Road, Don Taylor opublikował pamiętnik,  Marley and Me , w którym twierdzi, że „starszy agent CIA” został umieszczony wśród załogi w ramach planu „zamordowania” Marleya. Możliwe, że ta luka w zabezpieczeniach pozwoliła Colby'emu wejść do kompleksu. To jasne, że CIA chciała usunąć Marleya z obrazu. Po zamachu krążyła plotka, że ​​CIA zamierza wykończyć Marleya. Źródłem plotek była sama agencja. The Wailers wyruszyli w światową trasę koncertową, a agenci CIA poinformowali Marleya, że ​​jeśli wróci na Jamajkę przed wyborami, zostanie zamordowany.
Taylor i inni bliscy Marley podejrzewają, że było to coś więcej niż zagrożenie. Lew-Lee wspomina: „Wtedy tak nie myślałem, ale zawsze miałem pewne podejrzenia, ponieważ Marley później złamał palec podczas gry w piłkę nożną, a kiedy kość nie dała się naprawić, lekarze stwierdzili, że ma raka. Rak dał przerzuty w całym jego ciele, ale [Marley] wierzył, że może z tym walczyć”.
Brytyjski badacz Michael Conally zauważa: „Z pewnością mieli powody, by tego chcieć. Po pierwsze, bardzo naładowana przekazem muzyka Marleya uczyniła go ważną postacią, którą reszta świata zaczynała zauważać. To był wpływ, który trudno było zignorować, tym bardziej, że gdziekolwiek się nie udałeś, widziałeś białych ludzi z klasy średniej i wyższej, wypuszczających dredy, palących spliffy i przyjmujących rastafariański styl życia. Takie rzeczy nie pasowały do ​​tradycjonalistów i autorytarnych typów”.
Mecz piłki nożnej odbył się w Paryżu w 1977 roku, pięć miesięcy po incydencie z butami, Marley wyszedł na boisko z jedną z wiodących drużyn w kraju, aby przełamać monotonię trasy Wailers „Exodus”. Jego prawy palec u nogi został zraniony w walce. Paznokieć odpadł. Początkowo nie uważano, że jest to poważna rana.
Ale to się nie zagoi. W lipcu Marley utykał i skonsultował się z lekarzem, który był zszokowany wyglądem palca. Był tak zjedzony, że lekarze w Londynie zalecili amputację. Religia Marleya zabraniała tego: „Rasta nie znosi amputacji”, nalegał. Powiedział lekarzowi: „Żyjący Bóg, Jego Cesarska Mość Haile Selassie I, Ras Tafari, Zdobywca Lwa Plemienia Judy… Uzdrowi mnie za pomocą medytacji o moim kielichu ganji”. Żaden skalpel, powiedział, „nie zgniecie mi ciała… C'yant zabije Rasta. Rastamon żyje.
Poleciał do Miami, a dr William Bacon wykonał przeszczep skóry na zmianie. Choroba pozostała niezdiagnozowana i rozprzestrzeniła się po całym jego ciele.
Isaac Fergusson, przyjaciel i wielbiciel, osobiście obserwował powolną śmierć Boba Marleya. W ciągu trzech lat oddzielających kontuzję w piłce nożnej od diagnozy raka, Marley pozostał pochłonięty muzyką, „ignorując rady lekarzy i bliskich współpracowników, że przerywa i przechodzi dokładne badania lekarskie”. Odmówił rezygnacji z nagrywania i koncertowania na tyle długo, by skonsultować się z lekarzem. Marley „musiałby opuścić scenę, a odzyskanie rozpędu zajęłoby lata. To był jego czas i wykorzystał go. Ilekroć wchodził do studia, aby nagrywać, robił wystarczająco dużo na dwa albumy. Marley pił swoją rybną herbatę, jadł gulasz z ryżem i groszkiem, robił sobie sześć spliffów i szedł do pracy. Z niesamowitą energią i determinacją brzdąkał na gitarze, może 12 godzin, czasem do świtu.” Artysta reggae Jimmy Cliff zaobserwował po śmierci Marleya: „Teraz wiem, że Bob skończył wszystko, co miał do zrobienia na tej ziemi”. Marley wiedział już w 1977 roku, że umiera, i postanowił skondensować całe życie muzyki w kilka pozostałych lat.

Rastafaright. I & I Bob Robert Nesta Marley.

(tłumaczenie automatyczne)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki duchowy żeglarz Alan Watts miał piękną metaforę: wyobraź sobie łódź płynącą przez ocean. Za jej rufą zostaje kilwater - falujący ślad...