W jednej ze szkół które przeszedłem sztuka retoryki i polemika były bardzo ważnymi dyscyplinami. Umiejętność logicznego prowadzenia sporu była wręcz oceniana. Jednocześnie nie przecząc że umiejętność taka powinna być doceniona dzisiaj wyznaje bardziej pogląd że:
Kto nie dyskutuje ten dłużej żyje.
Z własnej zaś również autopsji niestety, nawet trochę zgadzam się również z poglądem że:
"Z reguły kto dyskutuje nie o prawdę walczy lecz o własne zdanie" (Artur Schopenhauer)
Także dziękuję za wszystkie komentarze i jednocześnie przepraszam że trochę staram się nie pogłębiać za bardzo żadnych dyskusji. Bardziej wolałbym żeby każdy poddał prezentowane treści własnej refleksji. Przecież i tak nikt nie może mieć racji absolutnej. Niech różne osoby wyciągają różne wnioski. Jak to jeden mądry mawiał, nie zgadzajcie się ze mną tylko rozkminiajcie... czy coś w tym stylu.
Bhikkhu / Disobey.pl
Tak, w takich momentach najbardziej wyczuwam tą dwubiegunowość,, a może przyczyną jest natura korpuskularno-falowa? 😅

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz