Na ostatniej stronie najwcześniejszej rozprawy polemicznej przeciwko frankizmowi, "Sefer szimusz" (Użyteczna Księga) Jakuba Emdena, znajduje się drzeworyt przedstawiający trójgłowego potwora. Jego głowy - każda nosząca inne nakrycie - podpisane zostały następująco (od lewej): Izmaelita (czyli muzułmanin), Żyd, chrześcijanin.
Potwór jest uskrzydlony, ma wiele rąk, ale tylko jedną nogę. Jego ogon wieńczy głowa węża, a przez wzdęty tors biegnie wstęga z napisem: "oto wyobrażenie ich ludzi". Emden wiąże te koncepcję z doktrynami najważniejszego myśliciela osiemnastowiecznego sabataizmu, rabina Jonatana Eibeschütza, oraz jego
syna Wolfa tak:
"Zmieniają oni - sabatajczycy - twarze w zależności od czasu, miejsca i otoczenia? Także ich przywódca, plugastwo, i jego syn:
Pomiędzy Żydami nosi okragłą czapkę i owija sie w szal modlitewny, wśród nieobrzezanych [tzn. chrześcijan] zakłada trójkątną czapkę, symbolizującą ich wiarę [w Trójce Świętą] i nosi pod nią perukę, a o północy, kiedy nikt poza członkami jego sekty nie może go zobaczyć, zakłada na głowę muzułmański turban, dla upamietnienia konwersiji na islam Szabtaja Cwiego, niech imie jego będzie wymazane. Dlatego też ciało ma trzy twarze i ani jednej duszy. Trzy głowy osadzone są na jednej szyi, ma wiele rąk, ale nie ma stóp; jego korpus jest pusty i pokryty kolcami; ma skrzydła Lilith i ogon węża."
Drugi, pełniejszy opis drzeworytu został zamieszczony nad samą ilustracją: "Spełnię teraz obietnicę i ukażę obraz, dziwny i straszliwy, członka sekty Szabataja Cwiego, niech zgnije imię nieprawych. Sekta ta pojawiła się na świecie niemal sto lat temu (1666); oto jest wyobrażenie jej prawdziwej istoty. Niewątpliwie, tak wyglądają sabatajczycy, którzy zdradliwie przywdziewają fałszywe łupiny.
Ma trzy głowy, po jednej na każdą z trzech głównych religi, do których udają, że przynależą. Jego jezyk jest jak język wścieklego psa, jego uszy kłapią. Jego głos jest niczym syk węża, niczym głos istot pełzających w prochu. Jak kłamstwo nie ma nóg, tak figura ma i drewnianą nogę; ma tylko jedną złamaną nogę, lecz wiele rąk. Jego skrzydła są podwójne jak skrzydła bociana na nieboskłonie (Szabtaja Cwiego) i jak skrzydła Lilith. Jego penis jest diugi na kilka łokci - jest niczym miedziany wąż - a jego ogon jest zwinięty jak wąż, skręca sie niczym ogon lwa.
Jego ciało jest napuchniete - zaraz pęknie niczym nowy bukłak - pelne dziur i nie ma w nim tchnienia życia. Jego włosy są sztywne niczym ciernie precz wyrzucane. Całe jego ciało jest najeżone kolcami niczym skóra dzika lub jeżozwierza. Kto chce go dotknąć, chwyta za żelazo lub drzewce dzidy! Dlatego
też owo podobieństwo zostało narysowane: aby ludzie trzymali się z daleka i uchronili się od krzywdy; aby ludzie pobożni nie zostali przezeń skażeni".
Frankizm stanowi prawdopodobnie najdonioślejsze zjawisko życia publicznego, w jakim uczestniczyły wspólnoty żydowskie w początkach epoki nowożytnej. Jesnak tradycyjni Żydzi widzieli w nim to co dzisiaj nazwalibyśmy satanizmem. W polskim pamiętnikarstwie i podróżopisarstwie XVII wieku trudno znaleźć tekst, który w jakiś sposób nie wspominatby o frankistach. Frankistowskie manifesty ttumaczono na liczne języki i rozpowszechniano w całej Europie.
Frankizm stał się prawdziwą sensacją swoich czasów. Interesowali się nim między innymi: Józef ll Habsburg, Katarzyna Wielka, Goethe, Casanova. Miat on również znaczący wpływ na rozwój haskali (żydowskiego oświecenia), a dla wyemancypowanych Żydów stał się najważniejszym narzędziem mobilności społecznej: wielu czołowych finansistów, intelektualistów i polityków wywodziło się z drugiego i trzeciego pokolenia potomków zwolenników Jakuba Franka.
Ale w szkole o nim nie uczyli na historii, co...?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz