środa, 5 sierpnia 2020

Intelektualna prostytucja



Przytoczę Wam cytat z książki Richarda O. Boyera pt. ''Labor's Untold Story (Nieopowiedziana historia pracy) wydanej w 1955 roku. Pochodzi z cvzasopisma ''Nexus''. Słowa te wypowiedział w 1880 r. czołowy wówczas  dziennikarz z NY John Swinton. Został on zaproszony na uroczysty bankiet przez liderów swojej profesji. W pewnej chwili ktoś wzniósł toast za ''niezależną prasę''. Wtedy John odrzekł na to tak:

''W tym dniu dziejów świata w Ameryce nie ma czegoś takiego jak niezależna prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Nie ma nikogo wśród nas, kto odważy się napisać swoją szczerą opinię, a jeśli to zrobi, to wie z góry, że nigdy nie ukaże się ona drukiem. Ja jestem opłacany co tydzień za trzymanie moich szczerych opinii z dala od gazety, z którą jestem związany. Inni z was są opłacani podobnym wynagrodzeniem za podobne rzeczy i każdy z was, kto byłby na tyle głupi, aby napisać uczciwą opinię, znalazłby się na ulicy, szukając innej pracy. Gdybym pozwolił sobie na opublikowanie mojej rzetelnej opinii choćby w jednym wydaniu mojej gazety, przed upływem 24 godzin straciłbym pracę. Przedmiotem działalności dziennikarzy jest niszczenie prawdy, bezczelne kłamanie, przekręcanie w celu oczerniania, łaszczenie się u stóp mamony i sprzedawanie swojego kraju i narodu w pogoni za codziennym chlebem. Wy to wiecie i ja to wiem, więc po co to głupie wznoszenie toastu za niezależną prasę?
Jesteśmy narzędziami i wasalami bogaczy kryjących się za kulisami. Jesteśmy marionetkami, to oni pociągają za sznurki, a my tańczymy. Nasze talenty, nasze możliwości i nasze życie są własnością innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami!''.

Dziś te słowa są jeszcze bardziej aktualne, w świetle funkcjonowania mass mediów na całym świecie. A wypowiedziano je prawie 140 lat temu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki duchowy żeglarz Alan Watts miał piękną metaforę: wyobraź sobie łódź płynącą przez ocean. Za jej rufą zostaje kilwater - falujący ślad...