W związku z sezonem szalejących przeziębień oraz podwyższonej zachoro- walności na grypę itp. Przedstawiam swoich lekarzy. Będę ich wymieniał i z góry przepraszam kurkumę którą dodajemy gdzie się da oraz sól himalajską którą płuczemy gardło, oraz darowany mi syrop z mniszka lekarskiego, za brak fotografii 😉
Syrop z pędów sosny (niestety jeszcze nie da się ich zebrać wiec kupiony, tylko nie taki z marketu o 3% stężeniu), imbir korzeń, anyż-prawdziwy, tymian-prawdziwy (z tego robisz napary, można je doprawiać cytryną, kurkumą i miodem), czosnek (posiekać zjeść po min 10min leżakowania- oxydacja, nasycanie Prana, wytwarza wtedy więcej penicyliny), cytryna bardziej jako smakowe placebo (wielu z nas przez lata wierzyło ze ma super dużo wit C, ale papryka np. ma wiecej). Własnej roboty syropy: z cebuli, z buraka, super syrop z czosnku, imbiru, cytryny i miodu, miód z goździkami..
Muzyka, luz, taniec i obostrzenia latające wokół jajec. A także duchowa medycyna roślinna, sungazing i ponad wszystko Potęgą Podświadomości 🙏🐰
Chociaż statystyki uparcie twierdzą, że grypa już nam zbytnio nie dokazuje... 🤭😅







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz