Przez Zło i dobro szły moje drogi,
Ciemność osnuła me serce .
Nieobce mi ludzkie cnoty i przewiny, Niepokój myśli zrodził okrucieństwo.
Burzyłem ołtarze Bóstw wzniesione własną dłonią,
Przytłoczył mnie ciężar życia,
Ambicjom ludzi dotrzymywałem kroku, A życie straciło swój urok.
Oto dziś stoję nad źródłem pragnienia,
Gdzie na dnie leży celu tajemnica.
Tłumaczenie A. Boguszówna 1931r.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz