czwartek, 25 listopada 2021

Inżynier Rychnowski, nasz rodzimy Tesla

 Nasz rodzimy Tesla.



"O Franciszku Rychnowskim można mówić w dwojaki sposób: z jednej strony był to człowiek sukcesu, wybitny inżynier krzewiący najnowsze zdobycze techniczne w zacofanej Galicji, z drugiej zaś był wielkim przegranym, bo całkowicie poświęcając się pewnej idei, zaprzepaścił wszystkie swoje osiągnięcia. Jako dobrze wykształcony i pracowity inżynier trafił do Lwowa, gdzie rozwinął pionierską działalność techniczną w dziedzinie ciepłownictwa, elektrotechniki, napędu parowego i gazowego, a także fotografi i. Niektóre jego osiągnięcia zasługują na umieszczenie go w gronie wybitnych techników polskich drugiej połowy XIX w. – na czele z wykonaną przez niego w latach 1881–1882 instalacją oświetlenia elektrycznego w sali poselskiej gmachu Sejmu Krajowego we Lwowie. Była to jedna z pierwszych instalacji tego typu w gmachu parlamentarnym na świecie.

Działając jako jeden z nielicznych inżynierów w Galicji, kraju ze słabo rozwiniętą cywilizacją techniczną, większość problemów technicznych musiał pokonywać samemu. 

Wyrobiło to w nim samodzielność, co w połączeniu z wrodzonym krytycyzmem dało daleko idące skutki, gdy natrafił na dziwne zjawiska w trakcie naprawy dynamomaszyn. Te zjawiska skłoniły go do badań, w wyniku których ukuł własny model działania wszechświata – swoistą „teorię wszystkiego”, opartej na pewnej tajemniczej substancji bądź formie energii, którą nazwał początkowo elektroidem  a później  eteroidem."



                         Eteroid = Orgon


Link do całego tekstu:

https://drive.google.com/file/d/1K5ZZp6jXznilZ-20j8kbwqSgRIt1daoI/view?usp=drivesdk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki duchowy żeglarz Alan Watts miał piękną metaforę: wyobraź sobie łódź płynącą przez ocean. Za jej rufą zostaje kilwater - falujący ślad...