niedziela, 11 maja 2025


 Zanim przejdziemy przez portal otwierający świadomość, musimy pokonać własne Bramy Percepcji. Zamiast dostrzegać ludzi, przedmioty czy sytuacje, w jakich się znajdujemy, widzimy albo przyjmujemy to, co dyktują nam myśli, które bez przerwy rzutujemy na świat zewnętrzny. Bramy Percepcji otwiera nam więc zawieszenie myśli.

Ci, którzy nie postrzegają, siłą rzeczy walczą o narzucenie kontroli wyobrażonej przez siebie rzeczywistości i cierpią skutki wynikające z rozdźwięku między tym, co im się wydaje, że jest, a tym, co jest naprawdę. Taka postawa nie pozwala się nawet zbliżyć do utworzenia wyłomu w murze iluzji.

Powoduje to również kryzysy, które występują okresowo w życiu każdego z nas. Są to chwile, kiedy rzeczywistość przeciwstawia się naszym wyjaśnieniom i oczekiwaniom, kiedy mimo naszych wysiłków nic nie dzieje się po naszej myśli. Odkrywamy wtedy, że życie, ludzie i to, co odczuwamy, wszystko to nie zgadza się z opisem, jaki wpajano nam od dziecka, z opisem, do którego uparcie próbujemy się nagiąć, lecz bez powodzenia.

Nasze wyobrażenia o życiu, miłości, partnerstwie, sukcesie i postępie – wszystkie wartości, które uznajemy za ideały – często okazują się jedynie mgłą spowijającą nasze umysły. Tworzymy oczekiwania, nadajemy im konkretny kształt, uparcie trzymając się wzorców, których nas nauczono. Z czasem jednak przekonujemy się, jak trudno dopasować do nich własne życie. Co więcej, są one zbyt ubogie, by mogły pomieścić potencjał naszych nieskończonych, a przez to magicznych natur.

Zupełnie inaczej funkcjonuje ten, kto nauczył się zatrzymywać wewnętrzny dialog. Może działać w zgodzie z rzeczywistością, co daje mu ogromną przewagę w dążeniu ku nieskończoności. Każdy ma dostęp do tej możliwości – do zdjęcia zasłony i ujrzenia prawdziwego świata. To właśnie jest prawdziwe widzenie. To jest wolność.


Grafika ludzkiego artysty: Cameron Gray

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki duchowy żeglarz Alan Watts miał piękną metaforę: wyobraź sobie łódź płynącą przez ocean. Za jej rufą zostaje kilwater - falujący ślad...