W markecie półki aż się uginają,
Lecz szczury jedyne z korzyścią to szamają.
Bo one – cwaniaki – odporność już mają,
Na chemię i toksyny, co ludzi powoli zżerają!
Jogurt z emulką, chleb z poprawiaczem,
A kurczak tak świeży... jest sprzed dwóch miesięcy graczem.
Globalna sieć w kieszeń sobie nas wkłada,
A dla lokalnych ludów to zagłada...!!!
Bo przecież to tanie, i tak ładnie błyszczy,
Choć skład ma jak z bajki… tej o trującym bluszczu.
Szczur się ucieszy – bo to jego uczta,
A człowiek się dziwi, że mu gnije w brzuchu i ustach.
Zdjęcie z pewnej dzielnicy,
w okolicy której mieszkałem
Bristol, STOKES CROFT

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz