sobota, 12 marca 2022


 „Jeśli staniemy się małymi, wejdziemy do królestwa? Odrzekł im Jezus: „Wejdziecie, jeśli macie zwyczaj czynić dwa jednością i stronę wewnętrzną czynić tak, jak stronę zewnętrzną, a stronę zewnętrzną tak, jak wewnętrzną, stronę górną jak stronę dolną, i jeśli macie zwyczaj czynić to, co męskie i żeńskie jednością, aby to, co jest męskie nie było męskim, a to, co jest żeńskie nie było żeńskim; jeśli będziecie mieli zwyczaj czynić oczy jednym okiem, a jedną rękę dacie w miejsce ręki i nogę w miejsce nogi, i obraz w miejsce obrazu - wtedy wejdziecie do królestwa (Wszystko Jedno 🙏przyp. Disobey.pl)”.


"Jeśli dasz to, co jest w tobie, to co jest w tobie zbawi cię. Jeśli nie dasz tego, co jest w tobie, to czego nie dasz, zniszczy cię.”


Pisma z Nag Hammadi, Ew. Wg Tomasza 


Ludzie nie potrzebują zbawienia z grzechu, ale z niewiedzy, a skoro do zbawienia konieczna jest gnoza, to znaczy, że zbawienie osiągną tylko gnostycy. Według nich chrześcijanie mieli tylko podrzędne zrozumienie duchowe, dlatego żyli na niskim poziomie religijności. 


"Czy Jezus z Nazaretu był esseńczykiem?

(...)

To, co mówi o Jezusie Nowy Testament uważam za mniej istotne, a dlaczego tak myślę, postaram się wyjaśnić.

    Historia chrześcijaństwa interesuje się od dawna. Dopóki czytałem tylko Biblię i publikacje kościelne, uważałem za oczywiste, że biblijny Jezus jest postacią w pełni znaną i historycznie udokumentowaną, że pod względem teologicznym jest on taki, jakim przedstawiają go autorzy tekstów nowotestamentowych i Kościół, w związku z czym nie warto przejmować się opiniami jakichś ateistów czy sceptyków myślących zgoła inaczej niż świat chrześcijański. Ale gdy zetknąłem się po raz pierwszy w życiu z tematyką "Zwoje Morza Martwego" i zacząłem czytać publikacje na ten temat, zacząłem mięć pewne wątpliwości co do autentyczności biblijnego Jezusa. Po zapoznaniu się z treścią kilku tekstów qumrańskich opublikowanych języku angielskim w świadomości mojej nastąpił przełom. Stało się dla mnie oczywiste, że wartość faktograficzna ewangelii jest dość wątpliwa. Nie dawało mi to spokoju. Sięgałem po coraz nowe publikacje na ten temat. Czytałem dzieła naukowców, na przykład Johna Allegro, który był członkiem i przewodniczącym Międzynarodowej Komisji Wydawniczej przygotowującej Zwoje do publikacji, Roberta Eisenmana, Lawrenca Schiffmana i paru innych. Pod wpływem tej lektury mój sceptycyzm jeszcze bardziej pogłębił się i w pewnym momencie wyłonił mi się obraz pierwotnego chrześcijaństwa i Jezusa całkiem odmienny od tego jaki prezentowali księża przez publikacje kościelne. 


Siła niektórych argumentów użytych w wywodach tych naukowców była wielka. Z niepokojem uświadomiłem sobie fakt, że pomiędzy historycznym Jezusem z Nazaretu a Pawłowym Chrystusem wiary istnieje jakaś wielka, dziwna, niepojęta przepaść; przepaść, o której nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć ci, którzy nie czytają niezależnych źródeł naukowych lub rzadko zaglądają do nich. Zacząłem rozumieć wreszcie dlaczego niektórzy historycy i biografowie mówili i mówią nam, że ewangelie nie są dokumentami na których można polegać. I faktycznie, z historycznego punktu widzenia Jezus jest postacią mglista, choć mało kto zaprzecza temu, że naprawdę istniał, żył w Palestynie na początku naszej ery. Obecnie mało który publicysta, świecki lub kościelny kwestionuje jego historyczność, natomiast coraz częściej i głośniej kwestionuje się jego autentyczność. I nic dziwnego, Zwoje Morza Martwego dały ku temu pełne podstawy. W związku z tym, zasadnicze pytanie na które, moim zdaniem, powinien szukać odpowiedzi przeciętny, współczesny inteligentny człowiek brzmi: Jaki był prawdziwy Jezus?"


© copyright by Jerzy Sędziak

https://www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f17/sedzi17.html


Czy Nauczyciel Sprawiedliwości z Qumran posłużył jako prekursor Jezusa z Nazaretu?

Czy Jahwe może zajął rolę Demiurga?

piątek, 11 marca 2022


 Dlaczego stajemy się niewolnikami naszych problemów i tworzymy dramaty, wierząc w emocje i uczucia? Zaśmiecamy umysł bezwartościowymi informacjami. Dodając sobie zmartwień oglądamy tv czy newsy. Dlaczego kłócimy się ze partnerami? Dlaczego zakochujemy się w kimś, wchodzimy w związek, a potem sukcesywnie go niszczymy? Przecież byliśmy szczęśliwi… Dlaczego nawet unikamy ludzi i dlaczego ludzie unikają nas?

Czy winę ponoszą emocje, uczucia, poglądy i wyznania czyli nasze programy? Czy może coś, co jest głębiej, wewnątrz naszej podświadomości i coś, do czego sami blokujemy sobie dostęp, stając się niewolnikami swojego życia? A może nie jest to wcale aż tak bardzo ukryte? Może coś co jest niemal na widoku, jest zupełnie niewłaściwie obsługiwane? Może to coś nawet nie pochodzi od nas?

Ajam Bhikkhu

czwartek, 10 marca 2022

 


"Muzyka utrzymuje równowagę w przyrodzie i niezbędna do życia każdej istoty: z jej pomocą smutek nie prowadzi do tego, że dusza więdnie."

Romano Battaglia

Dostałem kiedyś piękną premierę w prezencie urodzinowym. Jak duch spacerowałem po Bristolu i prawdę mówiąc wsychałem ze smutku. Na szczęście przypadkiem trafiłem na premierowy koncert dwuosobowej litwińsko-angielskiej pary, która dała mnie wspaniały prezent. Ten utwór niejednokrotnie pozwalał mi czerpać z kontemplacji mojego smutku. Z czasem, będąc dzielnie konsumowanym. nawet największy smutek się kończy. Dodam jeszcze, że tytułowe miejsce istnieje w magicznym Bristolu.

Słońca, miłości i namiętności niech Wam się wydarzy🙏

https://earwitness.bandcamp.com/track/the-mound


.

środa, 9 marca 2022

Boski Nektar, Święty Eliksir czyli Amrita






W wilgoci pochwy jest cały kosmos. Amrita -  płyn z pochwy jest dla taoizmu częścią płynów odżywczych, które są używane do wewnętrznej alchemii uprawy energii Mężczyzna wiedział, jak pić z niej zarówno ustami, jak i swoim penisem.  W Tao penis umie nie tylko dawać, ale także brać i to właśnie w tym zabiegu Twoja prostata i serce są odświeżane, ponieważ nasz płyn ma naturę yin, odświeża i 𝚘𝚍ż𝚢𝚠𝚒𝚊.


𝙰𝚖𝚛𝚒𝚝𝚊 𝚓𝚎𝚜𝚝 ż𝚎ń𝚜𝚔𝚒𝚖 Ś𝚠𝚒ę𝚝𝚢𝚖 𝙴𝚕𝚒𝚔𝚜𝚒𝚛𝚎𝚖. 𝙰𝚖𝚛𝚒𝚝𝚊 𝚝𝚘 𝚜𝚊𝚗𝚜𝚔𝚛𝚢𝚌𝚔𝚒𝚎 𝚜ł𝚘𝚠𝚘, 𝚔𝚝ó𝚛𝚎 𝚍𝚘𝚜ł𝚘𝚠𝚗𝚒𝚎 𝚘𝚣𝚗𝚊𝚌𝚣𝚊 „𝚗𝚒𝚎ś𝚖𝚒𝚎𝚛𝚝𝚎𝚕𝚗𝚘ść” 𝚒 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚌𝚣ę𝚜𝚝𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎ś𝚕𝚊𝚗𝚎 𝚓𝚊𝚔𝚘 𝙱𝚘𝚜𝚔𝚒 𝚗𝚎𝚔𝚝𝚊𝚛. 𝙰𝚖𝚛𝚒𝚝𝚊 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚠𝚒𝚎𝚕𝚘𝚔𝚛𝚘𝚝𝚗𝚒𝚎 𝚗𝚊𝚣𝚢𝚠𝚊𝚗𝚊 𝚗𝚊𝚙𝚘𝚓𝚎𝚖 𝚍𝚎𝚠ó𝚠 (𝚒𝚜𝚝𝚘𝚝 𝚋𝚘𝚜𝚔𝚒𝚌𝚑, 𝚋𝚘𝚐ó𝚠), 𝚔𝚝ó𝚛𝚎 𝚣𝚊𝚙𝚎𝚠𝚗𝚒𝚊𝚓ą 𝚒𝚖 𝚋𝚘𝚜𝚔ą 𝚗𝚒𝚎ś𝚖𝚒𝚎𝚛𝚝𝚎𝚕𝚗𝚘ść. 𝚆𝚒𝚎𝚛𝚣𝚘𝚗𝚘, ż𝚎 𝚋𝚘𝚐𝚘𝚠𝚒𝚎 𝚙𝚒𝚓ą𝚌 𝚣 𝚝𝚎𝚓 𝚏𝚘𝚗𝚝𝚊𝚗𝚗𝚢 𝚖ł𝚘𝚍𝚘ś𝚌𝚒 𝚒 𝚗𝚒𝚎ś𝚖𝚒𝚎𝚛𝚝𝚎𝚕𝚗𝚘ś𝚌𝚒 𝚘𝚜𝚒ą𝚐𝚊𝚓ą 𝚠𝚢ż𝚜𝚣𝚢 𝚙𝚘𝚣𝚒𝚘𝚖 𝚠𝚒𝚎𝚍𝚣𝚢 𝚒 𝚖𝚘𝚌𝚢. 𝙰𝚖𝚛𝚒𝚝𝚊 𝚝𝚘 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝙱𝚘𝚜𝚔𝚒 𝚙ł𝚢𝚗𝚗𝚢 𝚎𝚕𝚒𝚔𝚜𝚒𝚛. 𝚃𝚘 𝚋𝚘𝚐𝚒𝚗𝚒 𝚊𝚔𝚝𝚢𝚠𝚘𝚠𝚊𝚗𝚊 𝚙𝚛𝚣𝚎𝚣 𝚔𝚘𝚋𝚒𝚎𝚝𝚢 𝚞𝚠𝚊𝚕𝚗𝚒𝚊 𝚓𝚎𝚓 𝙰𝚖𝚛𝚒𝚝ę. 

Osiagniecie przez kobietę orgazmu nie jest uważane za to samo, co uwolnienie Amrity. Amrita (kobieca ejakulacja) faktycznie wychodzi z cewki moczowej. Aby mogła się uwolnić, kobieta musi czuć się bezpiecznie i być trzymana przez swojego kochanka, a także usunąć wszelkie urazy i napięcia macicy, a zwłaszcza wszystkie emocje przechowywane w punkcie g. Punkt g lub „święty punkt” po stymulacji jest tym, co wywołuje przepływ amrity. Kiedy mężczyzna pije kobiecą Amrite, pogłębia to ich więź, jest to darem energii boskiego kobiecego przebudzenia. Pomaga to mężczyźnie w uzmysłowieniu Boskiej esencji. Kobiece ciało w akcie ucieleśniającym kobiece poddanie, i pełne połączenie z drugim biegunem, którym jest mężczyzna, a tym, co je blokuje, są traumy w łonie matki i brak poczucia godności miłości, a także poczucie wstydu seksualnego.
"Szczęśliwi ci, którzy są świadomi swoich potrzeb 𝚍𝚞𝚌𝚑𝚘𝚠𝚢𝚌𝚑"
EM 5:3



W tej interakcji oboje się huśtamy, kobieta w podnieceniu i orgazmie podgrzewa macicę i serce, a mężczyzna orzeźwia. W ten sposób dochodzi do małżeństwa wewnętrznego, które generuje wzrost nie tylko w zdrowiu, ale także w sferze duchowej.

OM SHIVA UM

NAMASTE




"Dwa albo trzy dni po wyjeździe G. szedłem ulicą Troickiego i nagle zobaczyłem, że człowiek, który idzie w moją stronę, śpi. Nie mogło być co do tego żadnych wątpliwości. Mimo że jego oczy były otwarte, szedł najwyraźniej pogrążony w snach, które jak chmury przebiegały przez jego twarz. Przyszło mi do głowy, że gdybym dostatecznie długo mógł na niego patrzeć, to powinienem zobaczyć jego sny, to znaczy powinienem zrozumieć, co on widzi w snach. Ale poszedł dalej. Po nim nadszedł następny, też śpiący. Śpiący dorożkarz przejechał z dwoma śpiącymi pasażerami. Nagle znalazłem się w sytuacji księcia ze “Śpiącej królewny". Wkoło mnie wszyscy spali. Było to niepodważalne i wyraźne doznanie. Zrozumiałem, co znaczyło to, że wiele rzeczy, których zazwyczaj nie widzimy, można zobaczyć naszymi oczami. Te doznania trwały przez kilka minut. Potem z mniejszą intensywnością powtórzyły się następnego dnia. Niemniej natychmiast odkryłem, że próbując pamiętać samego siebie, jestem w stanie wzmacniać i przedłużać te doznania dopóty, dopóki mam dostatecznie dużo energii, by się nie rozpraszać, to znaczy nie dopuszczać do tego, by rzeczy i wszystko wkoło przyciągało moje uwagę. Gdy uwaga zmieniała kierunek, przestawałem widzieć “śpiących ludzi", ponieważ najwidoczniej sam zasypiałem. 

O tych eksperymentach opowiedziałem tylko kilku z naszych ludzi i dwoje z nich, próbując pamiętać samych siebie, miało podobne doznania."

Piotr Demianowicz Uśpieński, Fragmenty NIeznanego Nauczania - W Poszukiwaniu Cudownego (nauczania Georgija Gurgijewa)


 "Aby człowiek w więzieniu mógł kiedykolwiek mieć szansę ucieczki, przede wszystkim musi zdać sobie sprawę, że jest w więzieniu. Dopóki sobie tego nie uprzytomni, dopóty sądzi, że jest wolny, i nie ma żadnej szansy."

Piotr Demianowicz Uspienski, Fragmenty nieznanego nauczaniawięcej

 


Jedynka w numerologii

Początki powstania liczb, którymi posługujemy się współcześnie nie są dziś znane z całkowitą pewnością. Według niektórych autorów korzenie w...